Lecz odegrzeć gadzinę przy piersi człowieczej,
To, jak skoro odzyska siłę utraconą,
Kolnie najpierwszym jadem w dobroczyńcy łono;
Nie wyrwiesz z niego żądła, chyba strzaskaj głowę,
Niechaj światu nie szkodzą plemiona wężowe!”
Tak Margier to się płonąc, to blednąc jak ściana,
Mówił raczej do siebie, niźli do młodziana:
Bo był pewien, że Krzyżak jęczący w boleści
I nie zna, i nie słyszy słów litewskich treści.
Lecz Niemiec, w nadbałtyckiej urodzony ziemi,