To piersi obezsili i odwagę wydrze.
Gdy wszedłszy na wieżycę, nad zamkowe wrota,
Uderzy w róg bawoli stary Wajdelota48,
By dać hasło po Litwie rankiem, lub z wieczora,
Że jutrznia na niebiosach, że modlić się pora,
Lub gdy stara wróżbiarka w zamkowej podziemi
Rozpocznie swój rozhowor49 z bogi piekielnemi,
I śpiewa drżącym głosem, i krzyczy, i płacze,
I echo jej powtórzy, i jękną puhacze —
Krzyżak zrywa się z łoża i oddech przyczaja,