A nawet srogi Margier przy książęcym stole

Wskazał miskę i łyżkę, gdzie jada pacholę,

I z Niemcem, jakby z dzieckiem swego pokolenia,

Podziela chleb swój żytni i ałus57 z jęczmienia,

I nigdy przy nim klątwy na Niemców nie miota;

Pozwala mu wychodzić poza twierdzy wrota,

Gdzie po całych wieczorach z zamglonej oddali

Młodzian patrzy k’Niemnowi, i po jego fali

I po wietrze wilgotnym, co nad rzeką płynie,

Posyła swoje dumki58 dalekiej rodzinie,