Ponad Niemnem na błoni szeroka a długa
Ciągnęła się zarośli niedostępnych smuga,
Tam nad gęstymi krzewy64 rozciągał konary
Dąb przedwieczny, jak gdyby patryjarcha stary,
Co błogosławiąc dziatwie w ich życia jutrzence,
Nad młodymi głowami rozpościera ręce.
A czoło dębu suche, nieubrane w liście:
Bo go piorun przed laty roztrzaskał ogniście,
I popisał mu czoło pręgi65 szerokiemi;
A wróżbiarka, co mieszka w zamkowej podziemi,