Może trzeba łez czyich — więc bądźcie ochoczy,

Kto może łzy wyleje, albo krew wytoczy,

Niech pomni, że to bogom staje się zadosyć,

I że warto dla Litwy ofiarę ponosić”.

VI

Za trzy dni o północy, na kształt bladych cieni,

Zeszli się znów Litwini trwożni, przerażeni:

Bo przed strasznym zjawiskiem nieziemskiego świata

I w najmężniejszym sercu święty strach kołata,

Każdy żegna się z życiem: bo któż zgadnąć zdoła,