Niech mi otrze rdzę; —

Lecz co słyszę, jęk tu rośnie,

Ha! i mazur gra żałośnie,

Ton uroczy, lecz na oczy

Gwałtem ciśnie łzę...

*

I łza ta nieprędko spłynęła,

Nieprędko otarło się oko,

Bo muzyka duszę ujęła,

I niosła wysoko, wysoko, —