Nie już to w krainie téj ze mną

Nie było nikogo, nikogo?...

*

Krótka biesiada sercu... minęła jak we śnie,

Harmonia umilkła, duch upadł na ziemię,

O twardą rzeczywistość zawadził boleśnie,

Ale serce ocknione nieprędko zadrzemie. —

Cześć tobie szumny gwarze, cześć nocna pomroko,

Nikt nie widział, nie słyszał, co się we mnie budzi;

Uspokoiłem serce i otarłem oko,