«Byłem w bogatych Germanów ojczyźnie,

Tam lud przemyślny gospodarzy dzielnie,

Tam pełno życia i ludno, i żyźnie,

Tam i zbytkowe kwitną rękodzielnie, —

Széroki handel, szybkie parowozy,

I murowane mieszkania człowiecze,

A u nas w górach chyba wilk się wlecze,

Lub się wałęsa pastérz przez wąwozy —

Lecz w moim kraju nic serca nie gniecie,

Wolniejszy oddech, swobodniejsze lice,