Spać z dłonią na oczy,
To słońce nie zmroczy,
Luli niewiniątko, luli! —
Bo cóż ci do tego,
Że tam gdzieś łzy biegą1?
Że nędzarz w łachmanach się tuli?
Od cudzéj złéj doli
Serduszko nie boli,
Luli niewiniątko, luli! —
O piérwszéj godzinie
Spać z dłonią na oczy,
To słońce nie zmroczy,
Luli niewiniątko, luli! —
Bo cóż ci do tego,
Że tam gdzieś łzy biegą1?
Że nędzarz w łachmanach się tuli?
Od cudzéj złéj doli
Serduszko nie boli,
Luli niewiniątko, luli! —
O piérwszéj godzinie