Z twéj piosenki rade nieba i Pan Bóg się cieszy,

Że ptaszkowi mało trzeba i dziękować śpieszy —

Że różnémi gwarząc tony głosisz w kraj daleki:

«Niechże będzie pochwalony, na wieki! na wieki!»

II

Już ty śpiéwasz skowroneczku, już też i ja orzę.

Lecisz w niebo, za oraczem pomódl się niebożę!

Mów, żeś krążąc wedle sioła4 widział biédy nasze,

W głodzie wiosna niewesoła jako wiosny ptasze,

Człowiek świtem ze snu wskrześnie, ale rąk nie dźwiga,