*

I łza ta nieprędko spłynęła,

Nieprędko otarło się oko,

Bo muzyka duszę ujęła,

I niosła wysoko, wysoko, —

Z nią szepce, raduje się, kwili,

Na skrzydłach pod niebem migota;

I serce uczuło w téj chwili,

Że jeszcze nie całkiem sierota;

Na oczach cóś rzewno zadrgało,