I święta polała się rosa,

Wspomnienie z westchnieniem się zlało,

I poszło poigrać w niebiosa.

Ta cisza, to światło, to ciemno,

To niebo, gdzie było tak błogo,

Nie już to w krainie téj ze mną

Nie było nikogo, nikogo?...

*

Krótka biesiada sercu... minęła jak we śnie,

Harmonia umilkła, duch upadł na ziemię,