Gdy go dosiędę, z wolna się pomyka,

Jak obciążony trumną nieboszczyka.

Ludzie wy, ludzie! W szczérym rozhoworze39,

Niech ja się spłaczę, niech duszę otworzę,

Lecz mowa smutna, zgorzkniała i sucha,

Odstrasza ludzi i nikt jéj nie słucha, —

Ojcze mój, ojcze! Poradź mi w niedoli,

O matko moja, jak mi serce boli40!

16 lipca 1848

Westchnienie majowe