Na mojéj drodze, gdzie cierniska dosyć,

Gdy mię zarani latorośl kolczata,

Chcę głosem pewnym o ulgę poprosić,

«Śpiesz przyjaciółko poratować brata!»

Wtedy się twojém podeprę ramieniem,

Bez bicia serca, radośnie i zimnie,

Świat się nie zgorszy, my nie zarumienim,

Choć ja przy tobie, choć ty będziesz przy mnie. —

Niech drogę życia wraz z tobą przechodzę,

A kiedy podróż ukończy się słodka,