Lecz swoim drużbą poufale zowie:
(Bo jak z przedwieka jego pradziadowie,
Młody Szeliga miał imię Krzysztofa).
Aniele stróżu! niechże twoje oczy
Na długo starca pilnują i strzegą,
Niech twoich skrzydeł święty cień otoczy
I serca jego, i domóstwo jego!
I łaska niebios nie była odmienna:
Jednako wszystkie płynęły mu chwile;
A przyszła jutrznia zachodu promienna,