Zgrzybiałość, drzymka — i krzyż na mogile,

I jest otucha, że dla jego duszy,

Poczciwéj pracy złote gwiazdy świecą...

A jego dworek pochylił się nieco,

Uschły gałęzie na cienistéj gruszy,

Klon począł żółknąć; bo wszystkiemu pora,

Czas wiekuisty na wszystko się targa; —

A tylko wrota, które zaklął Skarga,

Stoją tak krzepko jak ciosane wczora.

Słomiany daszek choć kwitnie zielono,