Choć furtka nieco ku ziemi osiada,
Lecz wrota krzepkie, sto lat jeszcze pono78
Będą wprowadzać dobrego sąsiada.
Niech sobie starcy wśród długiéj gawędy
Ubolewają, że ludzkość zepsuta:
Przecież poczciwe nie walą się wrota,
Nikt ze złą myślą nie przechodził tędy,
Nikt nie szwankował, ani swój, ni cudzy...
Czyż w cnotę ludzką trzeba wierzyć święcie?
Albo nie wierzyć w księdzowskie zaklęcie,