Czynem i słowem w karby nieujęta,

Do której hasło najpierwszy ten poda,

Kto chce narzucić niewolnicze pęta,

Co aby snadniéj80 zhołdować lud boży,

Sam się poniży, sam się upokorzy.

Na nim się wesprzesz jakby na opoce,

A on się śmieje w głębi swego ducha,

On weźmie pierwsze swawoli owoce,

A karę błędu — ten, kto go usłucha.

Tak niegdyś w Polsce, miłościwe pany