Czas sercom ludzkim uderzyć swobodniéj!

VI

W doli narodów, nim burza Jehowy

O ściany kraju uderzy w zapędzie,

Bóg naprzód miesza stary ład domowy,

Żywioły bytu porozprzęga wszędzie,

Zeszle91 bezsilną niemoc na sternika,

Oczy czeladzi ślepotą zaciemni:

Ginie porządek, święta zgoda znika,

Stają się wszyscy wrogowie wzajemni92.