Jak tryska wino! jak huczy kapela!

Patrz, ile kanak98 z dyjamentu warty

W stroju mężczyzny, białogłowy, dziecka!

Jakie sobole, tygrysy, lamparty! —

Rzeczpospolita zbytkuje szlachecka.

Za dwie wieczerze nadwornej szarańczy

Można uzbroić chorągiew’99 hussarzy;

Lecz szlachta szumi, o swobodach gwarzy,

Na grobie kraju śmieje się i tańczy,

Ani chce wiedzieć, że tu wnet naskoczy