Zakłopotany podskarbi litewski.

Wojsko bez żołdu sztandary opuszcza,

Poborca grosze roztrwania bezładnie, —

A na sejmikach wykrzykiwa tłuszcza:

Że król niebaczny, że podskarbi kradnie,

Że wszystek zasób wyciągnięto z chatek,

Że przyjdzie z głodu umrzeć na ostatek.

A patrz po kraju, kędy grosz się trwoni?

Za jedną szczyptę zamorskiego ziela!

Co sług! co potraw! co psów, a co koni!