Wlókł z sobą łóżka i pościele z pierza.
Na wież obronnych niedawne zwaliska
Wspina się koza i ogryza chwasty.
Na straży żołnierz dziesiąty, dwunasty:
Bo reszta hula albo lud uciska.
Czegóż nie działał ów motłoch łakomy
Na cudze grosze majętność i domy!
Na niewinnego potwarze wymiata,
Mówiąc: ten zdrajca, ten z wrogiem się brata,
Ten ranił sługę, co był pod mą władzą,