Wspólnie ich bojów, ich przewinień pole,

Dzielić im tylko wspólny los zostawa106.

Już dziś nie poznać owego młodziana,

Któremu Skarga święcił miecz na boje;

Twarz jego dzisiaj zmarszczkami zorana,

Snadź107 że sumienia cierpi niepokoje.

Głos powinności ku matce swéj ziemi,

Którego wszystka szlachta usłuchała,

Czyż w jego piersiach nieprawość oniemi?

Czyż w jego myślach nigdy nie zapała?