Nie, już za późno... już pozostać wolę:

Po mojej drodze zaszedłem daleko,

Wypieszczonemu na książęcym stole,

Wracać do wioski — pić wodę i mleko...

Przy łasce księcia, przy wojennym łupie,

Nie taką wioskę ja wkrótce zakupię».

Tak, by zagłuszyć sumienia zgryzoty,

Szeliga w swego namiotu ustroni

Przeglądał pilno swój strój szczerozłoty,

Srebrzysty oręż, suty rząd na koni;