Policzki jego jeszcze zdrowiem kwitną,

A wąs srebrzysty aż do pasa wisi.

Rodem był Litwin — nazwiskiem Szeliga,

Sługiwał dawniej na wojskowym żołdzie,

A gdy piątego krzyżyka dościga,

Był dojeżdżaczem przy panu Gasztołdzie.

Potém go biéda — na świecie zwyczajnie —

Wypchnęła z Litwy rodzinnego sioła;

Został woźnicą przy królewskiéj stajnie28

I księdza Skargę woził do kościoła.