Niechaj odżyję przed zawarciem powiek!
Z pługiem rolniczym i w szaréj siermiędze
Karczując grunta — przypomnę, żem człowiek»
XI
Takiemi słowy dzieje swojéj zguby
Gwarzył Szeliga, jadąc z Częstochowy,
Kędy składano uroczyste śluby,
Za powrót króla szczęśliwy i zdrowy.
Bo powróciwszy ze szwedzkiéj stolicy,
Przetrwawszy morskie i wojenne burze,