Dwoi się Skarga — i kędyż go nié ma,

Gdzie woła Kościół lub ziemia rodzima??

Mąż wielki sercem, potężny w wyrazy,

Nie dziw, że został filarem Kościoła,

Że pańskie serce u Zygmunta Wazy

Takiemu człeku odjąć się nie zdoła.

Gdy go królewskie zawiodą nadzieje,

Kiedy mu serce przepełniają żale,

Czegóż się dziwić, że duszę wyleje

Przed Piotrem Skargą przy konfesjonale?