Pobożném sercem i bitném ramieniem;

I Panu Bogu w opiekę oddaje

Ubogich kmieci, którym tu najgorzéj;

Wszystkie koronne i litewskie kraje

Serdecznie stawi przed majestat boży.

Płyną godziny, a Skarga nie baczy,

W modłach zapomniał swéj ziemskiéj istoty.

Już się przez klonu gałęziste sploty

Słoneczna siatka na trawie majaczy;

Już do obory, chroniąc się gorąca,