Za dobry byt mój, za dzisiejsze życie:

Wyście biedaka dźwignęli z barłogu,

Dzisiaj mię w dobrym dostatku baczycie73.

Król miłościwy, z waszéj snadź74 namowy,

Dośmiertnéj płacy przysłał mi nadanie:

Więc odkupiłem dworek pradziadowy,

Mam chléb i zdrowie, las i polowanie;

Mam przywrócone szlacheckie nazwisko,

Dobrych sąsiadów i kościół tak blisko!

Czegoż chciéć więcéj? tu od pierwszéj chwili