By twój potomek (uchowaj go Chryste!)

Wystąpił zbrojno jako konfederat

Zabijać braci, darć prawa ojczyste,

A gdy się ciżba swawolna rozhula,

Za grosz magnacki targnąć się na króla!»

Aż drgnął Szeliga, podumał, zapłakał

I z cicha jęknął: «To cóż, że my prości?

Za cóż, mój ojcze, rzucasz taki zakał

Na dom doznanéj krajowi wierności?

Jeżeli chłopca podły grosz spokusi,