Gdy się dusza zbłąkana w niepewnościach miota,

A książka ich objaśnić, zwalczyć nie pomoże,

Zapłaczesz: gdzie jest owa dziecinna prostota?

Gdzie wiara w twoję mądrość, księże profesorze?

Wiara, z jaką słuchałem na szkolnej ławicy,

Kiedy ksiądz Matematyk zadanie rozbiera

Lub kiedy ksiądz Łacina, mistrz na kazalnicy,

W błoto strąca Buffona, Russa76 i Woltera;

Lub kiedy najdziwniejszą zagadkę przyrody

Ksiądz Fizyk wnet objaśni przez płyny i gazy?