Na poziomki i na mleko;

Że zwierzynę mamie nosi

I zagląda w oczki Zosi.

Ej, poziomki! ej, to mleko!

Ej, ten dworek niedaleko!

Ej, te oczki! — mówiąc krótko

Poglądały tak słodziutko,

Tak miluchno — z wolna... z wolna...

Już w nas chętka zobopolna

Spojrzeć razem, westchnąć razem,