Gdym odchodził po kryjomu,

Aby znak zostawić jaki,

Na topoli koło domu

Zawiesiłem dwa szaraki.

XVIII

Co dzień w pole — ej, nie w pole,

A do dworku pod topole;

Już znajomość — cóż za dziwy?

Bliski sąsiad i myśliwy,

Że zajedzie niedaleko