Stokroć chyżej od motyla:

Bo szczęśliwi to jak dzieci,

Dni ich lecą jako chwila.

Precz godziny! gdy słodyczą

Młoda dusza się rozmarzy;

Jedna bieda — że ci starzy

Na zegarach czas swój liczą.

Ani śni się ojcu, matce,

Co ci miło? co cię bodzie?

Dusza rwie się jak ptak w klatce,