Wskazuje dwór Brochwicza i na nasze miedze. —

Mniemałem, że to figiel, że sprawcę dośledzę,

Ale nie było czasu — bo to owej daty

Ciągnęła mię krew młoda iść z konfederaty;

Myślę sobie: na wojnie jak kulą w łeb palną,

Bezpieczniej będzie odbyć spowiedź jeneralną.

Przed spowiedzią, wieczorem, kiedy grzechy liczę,

Mignęło się na polu widmo tajemnicze. —

Upłynęło lat kilka, przeszły wojen burze,

Ja na dworze trockiego wojewody służę,