Zbladłem... serce zamarło... i trwożliwie puka,

Lecz mówię sam do siebie: to znów czyjaś sztuka!

A nawet się domyślam...

Lat kilka omija,

Zapomniałem o strachach — bo kraśna105 Maryja

Herbu Łabędź, łowczanka zakroczymskiej ziemi

Snuła się jako widmo przed oczami memi.

Począłem konkurować — zezwolili starzy —

Szczęśliwym się sukcessem nasz związek kojarzy.

Tu wesele, tu miłość, tam trud gospodarczy,