Wtem k’niemu Zaporożec mierzy z samopału,
Wystrzelił — siwy rotmistrz zachwiał się pomału,
Podjął kratę od hełmu z wejrzeniem ponurem,
Z czoła jego krew czarna wytrysnęła sznurem,
Upadł, ale nie jęknął, jak gdyby był z głazu;
Lecz walka się usuwa niby w głąb’ obrazu,
Błyska ogień wystrzałów, migają pałasze,
I widziałem zgon starca — posłuchaj mię wasze».
XXIV. Sen definitora
«Ze wzgórka widać, jak dym się czerni,