Słychać z daleka strzelbę armatnią,

A na pagórku bracia pancerni

Oddają komuś posługę bratnią;

Kształtem namiotu rozpięli płótno,

Stanęli kołem i gwarzą smutno.

A pod namiotem, z głową u siodła

Leży dziad siwy w grubej opończy,

Kula mu stare czoło przebodła,

Po białych włosach krew mu się sączy;

Na piersiach stalna108 błyszczy się łuska,