Rzekł, uderzył się w piersi i opuścił szyję,

Krew się przestała sączyć... rotmistrz już nie żyje.

Poklękli nad umarłym uzbrojeni męże,

A jam się, modląc, ocknął».

XXV

— «Bałamucisz, księże!

Ja poznałem od razu — to nie było we śnie;

Lecz śpiewasz nowym tonem staroświecką pieśnię:

Abym powrócił grunta Brochwiczowej wdowie,

Choć je z kilku pokoleń dzierzę urzędowie122,