Lecz potem się rozmyślił — obliczył z chudobą,

Nikt się nie dopomina, dawność miał za sobą,

A grunta tak wybornie zarodziły latem,

Że zostawił przy sobie ich haereditatem127.

A jam po ojcu objął całe Dęboroże».

«Wielkie — rzekł definitor — miłosierdzie Boże!

Pociesz się, panie Pawle, twa dola szczęśliwa,

Wielkich rzeczy dopełnić Bóg cię powoływa128.

Co ciężko praojcowie przed Panem zgrzeszyli,

Zbrodnię czterech pokoleń zmazać w jednej chwili,