Widziałeś cień rotmistrza, co cierpi tak srodze,

Czy myślisz, że on dotąd na zbawiennej drodze?

Nie pomogły mu cnoty, ni dzielna odwaga,

Ot! błąka się po nocach i potomków błaga,

Aby zwrócili własność sierocie i wdowie,

Co niesłusznie przywłaszczył — czyż dalsi przodkowie

I całe pokolenie parenteli129 waszej,

Pan starosta rzeczycki, piwniczy, strukczaszy,

Sprawę przed Panem Bogiem wygrali przemocą?

Czy tam nie pokutują za krzywdę sierocą?