Oto ręka szlachecka, niczem nieskalana,

Oto nobile verbum133, słowa nie zmitrężę134,

Daj tylko dobrą radę, miłościwy księże,

A na wszystko przystanę! — Niech odetchnie stary.

Te zgryzoty sumienia, te widma i mary,

Co dawniej mię dręczyły, a dziś mego syna,

Ta domu Dęborogów widzialna ruina —

Och! to mi rani serce okropniej od noża.

Poradź mi!!»

— «Niechaj przyszły dziedzic Dęboroża,