Gruchoce dom rybaka i statek żeglarza,

Falą zalewa błonie, echem grzmi po borze,

A gdyby jeszcze chwila — świat zniszczyłby może.

Lecz gniew jego przekipiał, już krzywd zapomina. —

Ot tak samo jak Niemcu i serce Litwina;

Tu gdzie niebo posępne, gdzie chłodnawe klima4,

Zda się, żadna namiętność wrząca nie wytrzyma,

Zda się, ludzie drzymali, a całe ich życie

Upływało powoli i nierozmaicie,

Tak Litwin niepocześny, tak zwiesił cóś głowę. —