Ile się jeszcze bogactw w łonie ziemi kryje...
Na takich pogadankach płynie chwila chyża54,
Ani ujrzysz, jak słońce ku ziemi się zniża,
Jak całodzienna praca już do końca blisko,
Jako się snop przy snopie składa na ściernisko, —
Wtedy złożywszy kopy, wracamy do wczasu55,
Nucąc psalm staroświecki Jana z Czarnolasu.
Wtórują nam dziadowie i żniwiarze z wioski,
Aż się puszcza rozlega od hucznej pogłoski.