Ani ujrzysz, gdy ci z oka

Łzy poleją się jak woda.

Człowiek rzeźwiejszy po świętej pieśni

Do nowych śmiechów, do pogadanek;

We wsi już kury pieją poranek,

A o spoczynku żaden z nas nie śni.

Bo jakże usnąć w majowe noce:

Tu konie zarżą, tu ogień błyśnie,

A tutaj ptastwo, jak naumyślnie,

Na tysiąc tonów piosnkę szczebioce.