Gdzie ludzie bardziéj w zakonie zupełni?
Kto piękniéj cnotę miłosierdzia pełni?»
IX
«Więc z kijem w ręku, w żebraczéj odzieży,
Szedłem do miasta w pokornéj postaci;
Zliczyłem krzyże od kościelnych wieży,
I zapukałem do najpiérwszych braci.
Ojcze, szanując ich sukienkę świętą,
Tego klasztoru głośno nie nazowę —
Dość, że mię stamtąd zelżywie wypchnięto,