Sama żebraka wzięła spod kościoła,

Wyście mi dali ojcowską gościną

Chléb i gospodę, i serce, i wino.

Ślub mój spełniony — niech w waszym klasztorze

Zostanie moja posiadłość ojczysta;

Tu się wypełnia miłosierdzie boże,

Tu z moich darów społeczność skorzysta;

Skorzysta więzień, co wykupu czeka,

Stary przechodzień i żebrak kaleka.

X