A może tutaj umrę, no! to zawsze lepiéj
Umrzeć w świętym klasztorze niż na drodze pono,
Przecię kapłańska ręka powieki zasklepi,
I trupa choćby wodą pokropi święconą.
Ojcze! powiedz starszemu, że tu dziad w podróży
Prosi o miskę strawy i schronienie skromne,
A za to, czyli umrę, czy żyć będę dłużéj,
Nigdy w moich modlitwach ojców nie przepomnę.
Uczynność niestracona — wszak wiész ksiądz dobrodziéj,
Kiedy żebrak przychodzi, sam Chrystus przychodzi,