i wszystkich syren umilkł płacz,
i alarm-alarm-alarm-
Nad miastem cisza, wszyscy śpią,
wtem nagle... co to!! ooo! Pardon6,
alarm? alarm?? alarm???
To ta jedyna z syren stu
wyrywa nagle miasto z snu.
Alarm! Alarm! Alarm!
I teraz jedna — bez przyczyny...
wyje i wyje nad kominy...