Nie ma. Nie ma. Nikogo nie ma...
Uciekam z mieszkania.
Już ratownicza ekipa wyjechała na plac.
Szymek Kac kładzie czapkę porządkowego. Dostaje pieniądze i daleko idące upoważnienia.
Noc szybko spada na dolinę żałoby.
Znów nerwowy, krótki sen, rano trzeba czuwać, to się może powtórzyć. Napięcie oczekiwania na wiadomości z placu, kogo zdołano wyratować. Na razie udało się [o]koło 100 osób ukryć w piwnicy. Potem 200... Ludzie kryją się w piwnicach. Wagonów nie ma. Może część się uratuje.
Akcja w mieście...
Akcja u Schultza27...
Akcja u Toebbensa28...
Pierwsze ożywiające nerwy wiadomości.